Nasza plantacja  >  Plantacja dzisiaj

Jagoda kamczacka jest rośliną dotychczas rzadko uprawianą w naszym klimacie, zwłaszcza na masową skalę, dlatego brak opracowanych technologii uprawy, zaleceń nawozowych czy programów ochrony roślin. Krąży też wiele mitów i fałszywych przekonań, które chcielibyśmy wyjaśnić. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych klientów, którzy często pytają nas o uprawę jagody kamczackiej postanowiliśmy sami założyć taką plantację, a następnie podzielić się z Państwem naszymi obserwacjami i doświadczeniami w tym temacie. W tym czasie poczyniliśmy wiele cennych obserwacji. Nie uchroniliśmy się też przed popełnieniem błędów, którymi podzielimy się z Państwem ku przestrodze. Planując naszą plantację częściowo opieraliśmy się o wskazania rosyjskie czy kanadyjskie, często czerpiąc z doświadczeń plantatorów porzeczek i malin. Rozwiązania te jednak nie zawsze się sprawdziły. Plantacja ta jest, zatem częściowo plantacją eksperymentalną, pokazującą, że mimo pewnych „luk uprawowych” roślina ta doskonale radzi sobie w naszych warunkach klimatycznych, dobrze rośnie i obficie owocuje przynosząc oczekiwane zyski.



2019-10-28

To się kiedyś musi tak skończyć…

…- ot, przyjdzie zima i tyle. Jednak na razie trwa niezwyczajnie długa i łagodna jesień. Tylko dwukrotnie, na początku września odnotowaliśmy nocami lekkie przymrozki – do -2ºC. Było też trochę opadów. Ale później przy suchej, słonecznej pogodzie nasze krzewy powoli kończyły wegetację. Odmiany rosyjskie wcześniej od kanadyjskich zaczęły zrzucać liście – około połowy września. Kanadyjskie zaczęły to robić w początkach października. Na pędach jednorocznych u rosyjskich odmian tu i ówdzie – w symbolicznych ilościach – pokazały się jesienią pojedyncze pąki kwiatowe.

W drugiej połowie lata skupialiśmy się na odchwaszczaniu plantacji, jej nawadnianiu i nawożeniu. Ponieważ pojedyncze chwasty trwałe staraliśmy się usunąć przed zbiorami owoców, teraz nasze wysiłki skupiliśmy na murawie. Po zbiorach kosiliśmy ją trzykrotnie (tyle samo zabiegów, co przed zbiorami). Chodziło i o ograniczenie strat wody z gleby (całe lato i jesień trwa susza), i o pozbawienie osłony penetrujących plantację gryzoni. Strat w wyniku podgryzania korzeni i szyjek korzeniowych krzewów nie udało się jednak uniknąć. Jako dodatkowe zabezpieczenie postawiliśmy na plantacji słupki dla ptaków drapieżnych. Przebieg pogody bardzo sprzyjał także innym nieproszonym gościom – przędziorkom.

Po przygotowaniu stanowiska posadziliśmy nowe kwatery. Ostatecznie znalazło się na nich siedem odmian, którym przyglądamy się od początku naszej pracy, i które uznaliśmy za najciekawsze w naszych warunkach. Tak więc powiększyliśmy obszar uprawy odmian: ‘Aurora’, ‘Vostorg’, ‘Sinij Utes’, ‘Honeybee’, ‘Boreal Blizzard’, ‘Boreal Beast’, ‘Boreal Beauty’. Posadziliśmy je w rzędy odległe od siebie o 4 m, co 0,5 m w rzędzie, na wałach okrytych agrotkaniną. Na jej powierzchni rozłożymy na każdym wale dwie linie kroplujące.

W tym sezonie spróbowaliśmy zamrażać nasze jagody. Metodą szokowego zamrażania zakonserwowaliśmy około 0,5 tony jagody kamczackiej różnych odmian. Ich jagody były bezpośrednio po zbiorze schładzane, potem rozkładane na tacach wózków urządzenia chłodniczego i zamrażane do temperatury -20ºC. Zamrożone owoce są sukcesywnie, w miarę potrzeb sortowane na linii pracującej w pomieszczeniu o temperaturze -4ºC.

Więcej informacji podsumowujących sezon znajdą Państwo w materiałach
III Międzynarodowej Konferencji Jagodowej
, która będzie miała miejsce 7 listopada w Jachrance.


2019-09-09

Zmiana struktury nasadzeń

Po tegorocznych zbiorach zebraliśmy znowu trochę informacji (por. tabela niżej) o uprawianych u nas odmianach i utwierdziły nas one w zamiarze dokonania zmian w składzie odmianowym plantacji. W sierpniu zaczęliśmy przygotowania do tej operacji. Najpierw jeszcze raz przeanalizowaliśmy swoje obserwacje i doświadczenia z rosnącymi u nas odmianami, po czym zapadła decyzja: rozstajemy się z następującymi odmianami: ‘Tundra’, ‘Indigo Gem’, ‘Streżewczanka’, ‘Bakczarskij Velikan’, ‘Docz Velikana’, ‘Nimfa’, ‘Morena’, ‘Gordost Bakczara’, ‘Silginka’, ‘Leningradskij Velikan’. Natomiast zwiększamy nasadzenia niniejszych odmian: ‘Aurora’, ‘Honey Bee’, ‘Vostorg’, ‘Sinyj Utios’, ‘Usłada’ (niewielka ilość na próbę). Tabela podsumowująca plony wyjaśnia częściowo naszą decyzję.
Rekonstrukcję plantacji rozpoczęliśmy od rozdrobnienia części nadziemnych krzewów przeznaczonych do usunięcia – mulczer Kornik zrobił, co należało. Po zdemontowaniu systemu nawadniania kroplowego pługiem podcięliśmy ich korzenie – orka pomogła też usunąć agrowłókninę okrywającą wały. Po oczyszczeniu rzędów z resztek roślin i tkaniny – teraz już pasy (sumarycznej długości 4,5 km i szerokości około 1 m) przekopaliśmy na głębokość 30-40 cm mechaniczną łopatą. Na tak wstępnie przygotowane stanowisko rozrzuciliśmy około 5 t/ha obornika i dodaliśmy 30 l/ha EMów. Dodaliśmy jeszcze kizerytu i siarczanu potasu. Ponadto na jeden metr bieżący rozsypaliśmy po 100 l włóknistego torfu wysokiego. Te wszystkie materiały wymieszaliśmy z glebą kolejny raz przekopując ją mechaniczną łopatą. Teraz można już uformować zagony. Przed nami stoi decyzja o sposobie rozłożenia instalacji nawadniającej oraz samo sadzenie krzewów.

2019-08-12

PODSUMOWANIE ZBIORÓW

Nadszedł czas podsumowań zbiorów - zbierając dane w tabeli łatwiej nam uzyskać przejrzystość sytuacji.

PODSUMOWANIE ZBIORÓW 2019

2019-08-08

Robimy remanent

Po zbiorach tempo prac na plantacji zelżało, a obserwacje poczynione podczas naszych „żniw” przerodziły się we wnioski i wynikające z nich decyzje. Po trzech sezonach przyglądania się naszym roślinom – i notowaniu wysokości zbiorów, cech jagód – postanowiliśmy zrezygnować z dalszego prowadzenia na plantacji niektórych odmian. W naszych warunkach za mało atrakcyjne uznaliśmy ‘Docz Velikana’, ‘Bakczarskij Velikan, ‘Indigo Gem’, ‘Streżewczankę’. Pierwsza z wymienionych daje bardzo miękkie owoce, których rodzi mniej niż inne odmiany – zbieraliśmy je z czteroletnich krzewów po 0,9 kg. Jeszcze słabiej owocuje u nas ‘Bakczarskij Velikan’ (0,7 kg). Lepiej owocujący ‘Indigo Gem’ (1,3 kg) daje owoce drobne, a krzewy mają pokrój płożący. Podobnie nie sprawdziła się u nas ‘Streżewczanka’.
Z zebranych w poprzednim miesiącu owoców - ponad 10 ton zamroziliśmy we własnym zakresie. Zbierane owoce w ciągu 15-30 minut trafiały do tunelu chłodniczego, w którym schładzano je do -3oC, a po 24 godzinach trafiały do komory z -20oC. Odmiany o jędrnych owocach – jak ‘Aurora’, ‘Honey Bee’, ‘Vostorg’ zamrażane w skrzyneczkach (do 6 kg) po zamrożeniu dają luźną „kaszę” – pojedyncze owoce tylko czasem tworzą niewielkie, rozsypujące się bryłki. Mocno zbrylają się tworząc duże, zwarte bloki miękkie – ‘Indigo Gem’, ‘Jugana’, ‘Docz Velikana’. Mrożonki z owoców tej drugiej grupy odmian będą miały znacznie węższe zastosowanie, a więc mniejsze szanse na rynku.

2019-07-05

Właśnie skończyliśmy!

Zbiory jagody kamczackiej za nami. Upały trochę przeszkadzały, wymagały sprawnego transportu owoców do chłodni i były nużące dla pracowników. Za to nie komplikowały zbiorów – owoce były suche, czyste.
W końcówce zbiorów zajmowaliśmy się ‘Aurorą’. Jej owoce nieco trudniej oddzielały się od szypułek, niż u innych odmian. Dla ułatwienia otrząsania jagód na krótko wstrzymaliśmy nawadnianie kwatery tej odmiany.
Obecnie podajemy wodę według wskazań tensjometrów. Oczywiście dodajemy do niej nawozów – krzewy na młodej, nieowocującej plantacji już mają wtórny przyrost pędów, lada chwila uwolnione od owoców starsze krzewy również wznowią wzrost. Kondycja wyrastających teraz pędów i zawiązanych na nich pąków jest ważna ze względu na przyszłoroczny plon.
Jeszcze nie podliczyliśmy naszych zbiorów, nie skompletowaliśmy danych dotyczących parametrów zebranych owoców. Jedyne, co teraz jesteśmy w stanie stwierdzić, to obserwacja, że w naszych warunkach – z uprawianych przez nas odmian – najlepiej spisały się w tym sezonie ‘Vostorg’, ‘Aurora’ i ‘Honeybee’.
'Jugana', uznawana przez hodowcę za najplenniejszą odmianę jeszcze nie potwierdziła swojej rekordowej plenności, poczekamy jeszcze jeden rok, aby sprawdzić jej plonowanie w 5 roku, gdy już z pewnością powinna „pokazać co potrafi”.
Zestawienie plonów średnich z krzewów dla poszczególnych odmian wkrótce.

2019-06-27

Po pokazie pracy kombajnu

Końcówka ubiegłego tygodnia to oczywiście nadal zbiory. Przyszła kolej na ‘Juganę’, ‘Streżewczankę’, ‘Vostorga’, ‘Sinij Utes’, ‘Indigo Gem’. Bieżący tydzień zaczęliśmy na kwaterach ‘Tundry’, ‘Docz Velikana’, ‘Gordost Bakczara’ i ‘Docz’ Velikana’. Zauważyliśmy, że zbierane w bieżącym sezonie jagody mają niższy poziom ekstraktu (Brix) niż w latach ubiegłych. Owszem, są dobrze wyrośnięte – ładne, duże, jest ich na krzewach bardzo dużo. Z plonów – jeszcze nie podliczonych – jesteśmy zadowoleni. Niższą koncentrację cukrów tłumaczymy sobie krótszym okresem dojrzewania owoców podczas upalnej pogody, po bardzo długim okresie mokrych chłodów.

W sobotę 22 czerwca na naszą plantację wjechał serbski kombajn firmy Kokanovič model Kokan 500S z pneumatycznym systemem otrząsania owoców.



Ten „patent” (ale też i zarejestrowany patent) sprawdzał się – owoce jagody kamczackiej były zbierane z krzewu sprawnie, dokładnie i bez uszkodzeń (także z odmian o owocach wydłużonych). Kombajn również nie był uciążliwy dla krzewów. Zostawiał mało widocznych uszkodzeń pędów. To plusy maszyny. Jednak były także wyraźne minusy. Nasze – młode, czteroletnie zaledwie – krzewy były naszym zdaniem zbyt gęste dla optymalnej pracy maszyny. Z pewnością lepsze byłyby korony szpalerowe zamiast okrągłych. Strefa owocowania na naszych krzewach jest jeszcze nisko, co obniżało wydajność maszyny. Mimo, ze staraliśmy się maksymalnie (według nas) ułatwić dostęp do podstaw krzewów, dla łusek dolnego transportera kombajnu było to za mało. Zapewne lepiej pracowałby ten element maszyny na kwaterach z krzewami posadzonymi w „kołnierzach” z rurek PCV (peschla). Swobodne ruchy łusek transportera były łatwo i często blokowane – a to przez łodygi roślin (w międzyrzędziach rośnie koniczyna, a spod agrowłókniny zawsze gdzieś wyskoczy jakiś chwast), a to przez nisko płożącą się gałązkę jagody, przez wilgoć gromadzącą kurz, pył czy piasek. „Zatarte” chwilowo łuski nie wracały na swoje miejsce i przez powstałe dziury wysypywały się zdmuchiwane z krzewów owoce. Straty zapewne byłyby mniejsze, gdyby krzewy rosły na wałach.



Po próbie, którą oglądaliśmy w gronie kilkudziesięciu gości naszego Dnia Otwartego, sądzimy, że zarówno nasze krzewy należałoby bardziej przystosować do mechanicznego zbioru, jak i kombajn trzeba by nieco zmodyfikować na potrzeby jagody kamczackiej (konstrukcja powstała z myślą o zbiorach malin i borówki wysokiej). Pozostaje jeszcze jedna ważna sprawa: cena maszyny. Na naszej plantacji musimy mieć kombajn do zbioru mechanicznego na sezon 2021. Do czasu podjęcia decyzji został nam jeden sezon zbiorów w 2020 roku, po nim musimy podjąć decyzję jaką maszynę do zbioru zakupić. Wysłuchaliśmy wielu cennych uwag naszych Gości dotyczących pracy serbskiego kombajnu. Generalnie wszyscy byli zgodni, że jakość zebranych owoców jest bardzo wysoka, natomiast straty owoców spadających pod krzewy zbyt duże.






Poszukujemy dalej…

2019-06-14

Zbieramy!

Z lekki poślizgiem – dwa dni później, niż zakładaliśmy, 12 czerwca, zespoły zbierające wyszły na plantację. W naszych warunkach najbardziej przydatne do zbiorów okazały się w pierwszej kolejności 'Aurora', 'Vostorg' i 'Honeybee'. Dla zaspokojenia własnej ciekawości obraliśmy ręcznie po kilka krzewów każdej z tych odmian, by mieć wstępne rozeznanie, czego możemy się spodziewać w najbliższych dniach.
Czteroletnie krzewy zaowocowały na bardzo zbliżonym poziomie: najlepiej 'Aurora' – 2,3 kg z krzewu, 'Honeybee' też nieco powyżej 2 kg/krzew i 'Vostorg' – 2 kg/krzew. Traktujemy te liczby, jako bardzo orientacyjne, ważniejsze będzie to, co otrzymamy po zakończeniu zbiorów z całej plantacji.


'Vostorg'

Jednym z czynników modyfikujących zbiory będzie ich technika. Rozpoczęliśmy pracę podobnie jak w roku ubiegłym nieco zmodyfikowanymi „harwesterami”. Staraliśmy się w poprzednich miesiącach tak uformować krzewy, by dostęp do pędów był jak najłatwiejszy, a zbiór przebiegał z jak najniższymi stratami.
Za kilka dni na plantację wjedzie wyczekiwany kombajn. Wiele sobie po nim obiecujemy, ale musimy pamiętać, że na młodej plantacji – krzewy rosną czwarty sezon – ta technika niekoniecznie wykazuje wszystkie swoje zalety.

2019-06-07

No i zaczęło się....

Dłogo wyczekiwane zbiory zbliżają się wielkimi krokami. Planujemy je rozpocząć już od poniedziałku (10.06.2019 - więcej szczegółów w naszych aktualnościach). Zanim jednak do nich przystąpimy musimy, przygotować plantację.
Głównym zadaniem jest dla nas staranne wykoszenie międzyrzędzi, by ułatwić sobie dostęp do roślin i zapewnić sprawną pracę maszyn. Majowe deszcze bardzo pomogły wszystkim rodzajom chwastów w osiąganiu imponującego tempa wzrostu. Ten, i tak szybki podczas pełni wiosny w bieżącym sezonie był wyjątkowo szybki – w tydzień po koszeniu nadchodził ostateczny termin konieczności „powtórki z rozrywki”. Momentami było to trudne, w części międzyrzędzi stała jeszcze woda opadowa.
Nadmiar wody na naszej plantacji nie jest tragiczny, ani nawet dramatyczny, ale z pewnością kłopotliwy. Nie tylko z powodu wzmagania tempa wzrostu chwastów. Jagody też tak reagują, rosną silnie, ale nie do końca wiemy, czym najlepiej byłoby teraz dokarmić. To, co podawaliśmy w kwietniu i maju zostało już przez rośliny skonsumowane lub wypłukane poza zasięg ich brył korzeniowych. Analizy gleby, jakie zrobiliśmy na początku sezonu dzisiaj mają wartość historyczną.

Problem optymalizacji odżywiania roślin ustępuje teraz miejsca potrzebie określenia najlepszego harmonogramu zbiorów. Owoce ‘Boreal Beauty’ osiągały 3 czerwca do 15 stopni w skali Brix’a – na dobrą sprawę, można byłoby je już zacząć zbierać… Jednak wiele z nich, wewnątrz krzewów jest jeszcze zielona.


'Boreal Beauty'

Słoneczna pogoda, jaką mamy w bieżącym tygodniu w Małopolsce będzie sprzyjać ich wybarwianiu i dojrzewaniu. Niewiele mniejsze stężenie cukrów zanotowaliśmy na ‘Vostorgu’ – do 12° B. By skłonić rośliny do „zainteresowania się” dojrzewaniem swoich jagód zamierzamy wywołać u nich lekki stres poprzez obniżenie wilgotności podłoża do około 15% polowej pojemności wodnej.

Czekamy wszyscy na potwierdzenie terminu przyjazdu gości z Serbii z kombajnem do zbioru jagodowych. Sądzimy, że w najbliższych dniach uda nam się podać do wiadomości dokładny termin planowanego pokazu pracy maszyny firmy Kokanowič na Dniach Otwartych w naszej firmie.

2019-05-24

Kombajn z Serbii

Patrząc na nieustające strugi deszczu próbujemy już prognozować termin dojrzewania owoców jagody kamczackiej. Przewidujemy, że rozpocznie się on około połowy czerwca. Ale nie jest to jeszcze do końca pewne.

Zeszłoroczne zbiory przeprowadzaliśmy za pomocą "harvestera" – prostego urządzenia polskiej produkcji, które prezentowaliśmy tutaj w naszej relacji. Był on wspomagany ręcznym otrząsaczem wibracyjnym oraz elektryczną dmuchawą do usuwania zanieczyszczeń z zebranych owoców. Taki zestaw był obsługiwany przez czterech pracowników. Część owoców zbieraliśmy także ręcznie.

W tym roku chcemy spróbować czegoś innego. Między 15. a 20. czerwca przyjedzie do nas z Serbii Marko Kokanović z kombajnem do zbioru owoców jagodowych, którym spróbujemy zebrać jagodę kamczacką. Mamy nadzieję, że maszyna ta nie będzie uszkadzała delikatnych owoców, a jej praca będzie wydajniejsza. Bardzo jesteśmy ciekawi sprawności pneumatycznego systemu otrząsania jagód. Liczymy na to, strugi powietrza będą łagodniej obchodzić się z otrząsanymi pędami, niż metalowe palce wibrujących otrząsaczy mechanicznych. Czy rzeczywiście tak będzie, dowiemy się już wkrótce.

W podanym wyżej terminie planujemy również zorganizować na naszej plantacji Dni Otwarte, jednakże ze względu na pewną dozę nieprzewidywalności dojrzewania jagody, dokładną datę planowanego spotkania potwierdzimy z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

2019-05-15

Życzenia dla i do Zofii

Wszystkim Zofiom gorące życzenia imieninowe! A tę „zimną” bardzo prosimy o zabranie ze sobą wiosennych chłodów. Co do opadów – mamy mieszane uczucia. Tu, na południu Polski trafiliśmy wiosną szczęśliwy los – po suchym i ciepłym początku wiosny nasi rolnicy dostali najlepszy prezent, jakiego mogli od matki natury oczekiwać – okres spokojnych, bez nawałnic i burz, równomiernych opadów. Drobnokropliste deszcze najpierw zwilżyły gleby, potem wsiąkały bez powierzchniowego spływu. Ale i bez podtopień (no, może gdzieś jakoś lokalnie – po nieckach, w obniżeniach terenu).

Co prawa pamiętamy, że darmowym opadom – jak darowanemu koniowi… - tym niemniej jednak trochę podglądnęliśmy, co się na plantacji podziało. W ostatnich dwudziestu kilku już dniach notowaliśmy u siebie zdecydowaną przewagę dni pochmurnych, w większości z opadami. Suma opadów od połowy kwietnia przekroczyła 50 mm/m2. Standardowo – pobraliśmy z plantacji próbki gleby do analizy zawartości składników odżywczych i z niecierpliwością wypatrujemy wyników.

Dlaczego z niecierpliwością? Nasze gleby zostały w ostatnich 3 dekadach nawilżone do pełnej pojemności polowej. Zadajemy sobie pytanie, nie tyle czy, ale ile i czego deszcze wymyły z tej objętości gleby, którą penetrują korzenie naszej jagody kamczackiej? A w związku z tym czego, w jakiej formie powinniśmy roślinom dostarczyć? W jakich proporcjach? Azotu – na pewno; przecież krzewy intensywnie teraz rosną, a składnik ten szybko przemieszcza się w glebie łatwo powstaje jego deficyt. Od dwóch dekad, albo i dłużej, jest chłodno, gleba też jest zimna – czy rośliny zdołały pobierać fosfor? Pewnie fertygację trzeba będzie uzupełnić nawożeniem dolistnym uwzględniającym i ten składnik. No a potas? – Spodziewamy się dobrego plonowania (zawiązanie owoców jest bardzo dobre), trzeba pomóc roślinom wzmocnić pędy, by nie pokładały się utrudniając zbiory.

Dokładne korekty naszych programów fertygacji będą możliwe do sformułowania po otrzymaniu wyników analizy gleby. Już teraz, korzystając z chłodnej, pochmurnej pogody i dostatecznej wilgotności gleby zasilamy posypowo jagodę nawozami organicznymi – granulowanym obornikiem oraz preparatami zawierającymi kwasy huminowe i fulwowe.

2019-04-23

Pod koniec Wielkiego Tygodnia zaczęły kwitnąć jabłonie… Mimo serii nocy z silnymi przymrozkami od wiosny nie ma już odwrotu! Jak zwykle panujące warunki najlepiej wykorzystują chwasty. Pierwsza runda potyczek z nimi była skierowana przeciwko gatunkom wieloletnim. Plantacja została obkoszona mechanicznie, przed nami ręczne pielenie rzędów. Cele mamy dwa. Po pierwsze: nie dopuścić do ogładzania roślin. Po drugie: zapewnić, jak najlepszy dostęp do podstawy krzewów przyrządom, które będą nam ułatwiać zbiory.

Teraz najbardziej zajmuje nas pierwsza z wymienionych kwestii, a więc dokarmianie roślin. Mamy aktualne analizy gleby i we współpracy z firmą doradczą ustaliliśmy poziomy poszczególnych składników odżywczych, które powinniśmy dostarczyć krzewom. Poza prostą arytmetyką (potrzeby – zawartość w glebie = potrzeba nawożenia) musimy uwzględnić jeszcze kilka czynników.
Po pierwsze odczyn gleby. Tak się składa, że nasza plantacja rośnie na stanowisku o glebie z pH 8,2. Mamy więc zupełnie inne warunki, niż zdecydowana większość plantatorów czy w ogóle rolników, dysponujących przede wszystkim kwaśnymi bielicami. Wykorzystujemy nawozy fizjologicznie kwaśne.

Mając instalację nawadniania kroplowego prowadzimy fertygację – poza EC roztworu regulujemy jego kwasowość starając się utrzymywać stały poziom wilgotności względnej gleby w zasięgu bryły korzeniowej w granicach 20–25% pojemności polowej.

Tak á propos wilgoci w glebie. Jej zapasy po mało śnieżnej zimie i suchym przedwiośniu są skąpe. Na mocnych glebach pod Słomnikami nie obserwujemy jeszcze początków suszy, ale jagoda kamczacka to gatunek mocno reagujący na niedostatek wody. Potrzebuje jej wręcz w obfitości. Tymczasem nasze pomiary wskazują, że w wierzchniej warstwie gleby po słonecznym dniu z lekkim wiatrem wilgotność potrafi spaść o 5%.

Aktualnie koncentrujemy się na utrzymywaniu warunków możliwie zbliżonych do optymalnych dla utrzymania zawiązanych owoców. Nawożenie i nawadnianie oraz eliminacja konkurencji pokarmowej, ze strony chwastów, to zabiegi, na które plantator ma wpływ. Staramy się, więc to maksymalnie wykorzystać komponując dawki nawozów do fertygacji, częstotliwość nawadniania dawkami wody o optymalnej kwasowości (do pH 6,5) oraz utrzymując w ryzach murawę.

2019-04-09

Kwitną pierwsze odmiany

Pierwszy tydzień kwietnia był – nie tylko w Małopolsce – słoneczny, ciepły (z temperaturą dzienną nawet ponad +15oC, a nocami bez przymrozków). Zaczął się czas kwitnienia jagody kamczackiej. Na naszej plantacji najwcześniej rozwinęły kwiaty ‘Indigo Gem’ oraz ‘Vostorg’. Z nowszych odmian tak samo wcześnie rozkwitł ‘Sinij Utes’ (pierwsza rosyjska odmiana zgłoszona do ochrony w UPOV).


Proszę spojrzeć na ten „łowicki pasiak”

Patrząc od prawej – trzeci i piąty rząd. Te najjaśniejsze, seledynowe paski to właśnie ‘Indigo Gem’ (trzeci od prawej) i ‘Vostorg’ (piąty). Pomiędzy nimi – ‘Jugana’, która zabiera się dopiero do pełnego kwitnienia. To kwestia kilku dni, i będzie wyglądała podobnie, jak teraz jej sąsiedzi z prawej i lewej strony (na przekór często krążącym w branży utyskiwaniom, że ta odmiana nie kwitnie, nie owocuje…).


Jedno jeszcze spojrzenie na liderów wczesności kwitnienia – oto ‘Sinij Utes’

Z rozkwitłymi krzewami odmiany ‘Sinij Utes’ kontrastuje rosnąca za nim ‘Boreal Beauty’ oraz – jeszcze dalej ‘Boreal Beast’ i ‘Boreal Blizzard’. Różnica w osiągnięciu pełni kwitnienia pomiędzy odmianą ‘Sinij Utes’, a pozostałymi wymienionymi odmianami wyniesie około tygodnia.
Wczesność kwitnienia przekładająca się potem na porę dojrzewania owoców jest sugestią dla planującego rozkład odmian na plantacji. Można sobie ułatwić organizację pracy przy zbiorach.
Ale już teraz, wczesną wiosną, bliskość kwater czy rzędów równocześnie lub w zbliżonym terminie kwitnących odmian jest korzystna. Przyczynia się do efektywniejszego oblotu kwiatów przez owady zapylające.

Na naszej plantacji przywiązujemy dużą wagę do zapewnienia jak najlepszego zapylenia kwiatów jagody kamczackiej. Na razie, żywimy głębokie przekonanie, że ma to mocne uzasadnienie, w przyszłości, na starszych już krzewach postaramy się przeprowadzić obserwacje, które pozwolą wyliczyć efektywność pracy poszczególnych gatunków zapylających. Będziemy izolować krzewy i wpuszczać pod osłony wybrane gatunki zapylaczy, a ich pracę zestawimy z krzewami kontrolnymi.

W tym roku korzystamy z bardzo sprzyjających warunków pogodowych. Jest bardzo ciepło, nie ma silnych wiatrów.


Bardzo intensywnie oblatują kwiaty pszczoły miodne wspomagane przez murarki oraz trzmiele (na zdjęciu).

Celowo zaplanowaliśmy liczną obsadę zapylaczy – pszczół mamy cztery rodziny na hektar jagody, trzmieli – sześć rodzin, i tyle samo „hotelików” dla murarek. Dobre zapylenie jest jednym z podstawowych warunków wysokich plonów. Ponieważ na ten czynnik mamy wpływ – chcemy go do maksimum wykorzystać.




2019-03-08

Zapylacze

Ciepłe marcowe dni przypominają o bardzo ważnym dla nas problemie – owadach zapylających. Dla możliwie pełnego wykorzystania potencjału plonotwórczego krzewów niezbędne jest użycie tych owadów. Niby żadne odkrycie, a jednak w praktyce sadowniczej jeszcze często ta sprawa jest lekceważona. Na naszej plantacji przy zapyleniu kwiatów jagody kamczackiej pracują pszczoły miodne, pszczoły murarki, trzmiele. Zapewne jeszcze wiele innych – bezimiennych – dzikich sprzymierzeńców. Mając na uwadze bardzo wczesne rozpoczynanie kwitnienia jagody sprawdzone, co do skuteczności gatunki zamówiliśmy w wyspecjalizowanych firmach już zimą, wiedząc, że kilkutygodniowy okres realizacji zamówienia może wiosną pokrzyżować nasze plany: nie znamy terminu, w jakim krzewy zakwitną, więc realizacja większych zamówień np. na uliki z trzmielami nawet przez duże firmy może napotkać na nieprzezwyciężalne trudności.


Hotel dla owadów

2019-02-28

Cięcie – cd.

Jednym z zadań cięcia jest uformowanie krzewu tak, by ułatwić sobie później zbiory owoców. Nasze plantacje staramy się budować z myślą o mechanicznym zbiorze owoców – pod tym katem przyglądamy się odmianom, planujemy rozstawy krzewów, komponujemy systemy fertygacji i całą agrotechnikę. W końcu bierzemy się za sekatory… i walczymy z chęcią oszczędzania (toż my Krakusy!) wszystkich zdrowych, acz wykładających się w międzyrzędzia, krzywych, zagęszczających korony pędów.

W poprzednim sezonie wykorzystywaliśmy do zbiorów owoców „harvestery” - przetaczane platformy z płachtami, na które otrząsaczami strącaliśmy jagody. Wydaje nam się, że mamy jeszcze wiele do zrobienia w kwestii dopracowania samego sprzętu, jak i techniki posługiwania się nim. Podstawowym problemem jest jednak kształt krzewu – swobodny dostęp do jego podstawy tak, by dwa „harvestery” z sąsiednich międzyrzędzi mogły swoimi płachtami maksymalnie szczelnie objąć podstawy pędów tworząc „kryzę” ograniczającą straty owoców.

W tym sezonie próbujemy wykorzystać spotykane na innych plantacjach (np. w winnicach) rozwiązanie – zakładamy młodym krzewom „golfy” z około 20 cm odcinków rury drenarskiej o średnicy 10 cm. Wymusza to na młodych pędach pionowy wzrost i ogranicza powierzchnię, na której następuje krzewienie się jagody. W tej chwili otwarte pozostaje pytanie, jak długo te „golfy” wytrzymają i czy nie zauważymy jakichś nieoczekiwanych efektów ubocznych.





Zakładanie "golfów"

Alternatywą dla „golfów” byłaby jednopędowa roślina – wyprowadzenie krótkiego pieńka oczyszczonego z bocznych pędów do wysokości około 50 cm nie jest technicznym problemem. Najprawdopodobniej takie rozwiązanie każe skorygować plany rozmieszczenia krzewów na plantacji, by nie stracić powierzchni owoconośnych na pędach, których u krzewów na pieńku nie będzie. Natomiast nie spodziewamy się problemów z wytrzymałością samego pieńka – siła wzrostu, średnice kilkuletnich pędów uprawianych u nas odmian powinny wytrzymać mechaniczne naprężenia, jakie wytworzą wyrastające z pieńka pędy owocujące. Pamiętamy, że dla takich jednopędowych krzewów musimy zbudować system podporowy – paliki z poziomo rozciągniętymi drutami.



Formowanie jednopędowego krzewu jagody kamczackiej


2019-02-25

Cięcie

Zakończyliśmy cięcie młodych, posadzonych w ubiegłym roku roślin –zostały one intensywnie skrócone (o czym pisaliśmy ostatnio). Spodziewamy się, że taki zabieg wpłynie pozytywnie na budowę krzewu.
Wiedzę czerpiemy z naszych doświadczeń z poprzednich lat. Na starszej części plantacji – zakładanej w 2015 roku – przycięliśmy wiosną 2017 r. krzewy kilku odmian na wysokości 7 cm nad powierzchnią gruntu. Po dwóch sezonach wegetacyjnych krzewy, które „straciły” wszystkie pędy niewiele odbiegają wysokością od ciętych bardzo słabo (tylko cięcie sanitarne, pędy rozkładające się na boki). Ta różnica wynosi kilka centymetrów.
Natomiast bardzo wyraźnie różnią się pokrojem krzewu, jakie utworzyły po tym drastycznym zabiegu od rodzeństwa potraktowanego ulgowo. Mają nieznacznie mniejszą liczbę pędów – o 1-2 przy kilkunastu do dwudziestu kilku. Przede wszystkim jednak te pędy u roślin przyciętych są proste, sztywne, rosną pionowo lub prawie pionowo. Mają również podobną, jak u nieciętych liczbę bocznych pędów. Otrzymaliśmy, więc krzewy o formie, jaka jest oczekiwana przy mechanicznym zbiorze.
Nasze krzewy na najstarszej kwaterze wchodzą czwarty rok życia, więc sposób ich ciecia staje się istotny. Nie mamy danych mogących podpowiedzieć nam, jaka będzie optymalna struktura wiekowa pędów na krzewach różnych odmian. Mało jest też jeszcze sprawdzonych obserwacji, co do zachowania się poszczególnych odmian. Możemy snuć rozważania na temat wpływu zagęszczenia korony krzewu (braku światła, wzmożonej wilgotności) na zawiązywanie pąków, potem owoców, wyrastanie jagód, równomierność ich dojrzewania, jakość wreszcie.


Plantacja przed cięciem


Plantacja po cięciu

Tę dość podręcznikową wiedzę sprawdzimy tnąc część naszych krzewów (po 10 szt.) z pozostawieniem dziesięciu, piętnastu i dwudziestu pędów na każdym. Zapewne otrzymamy różne wyniki na różnych odmianach – teraz, przed zabiegiem nasze trzyletnie ‘Vostorgi’ mają średnio po 14 pędów (liczyliśmy tylko rozgałęzione, co najmniej dwuletnie), ‘Aurora’ – 17, ‘Honeybee’ – 26. Wysokość owocowania krzewów w ubiegłym roku była odwrotnie proporcjonalna do gęstości korony – najbardziej plenny okazał się ‘Vostorg’, po nim uplasowała się ‘Aurora’, a po niej ‘Honeybee’.

'Aurora' przed cięciem i po cięciu


'Jugana' przed cięciem i po cięciu


'Vostorg' przed i po cięciu

Pamiętajmy, że to jednoroczna obserwacja z jednego miejsca (jednej plantacji). Planując tegoroczne cięcie próbowaliśmy (jak wszyscy) określić, czego możemy się po naszych krzewach spodziewać w sezonie, zakładając podobne, do ubiegłorocznych warunki produkcyjne. Dotychczas obserwowaliśmy trzykrotny przyrost plonu w kolejnych latach uprawy. W 2016 roku z naszej plantacji o powierzchni 2,7 ha zebraliśmy ok. 600 kg, w 2017 roku – 2,5 t, a w 2018 roku – 7,5 t. Czego możemy się spodziewać w tym roku? Prawdopodobnie przyrost plonu będzie mniejszy, ze względu na znaczne zahamowanie we wzroście poprzez silne wiosenne cięcie.

Tyle teoria. Świstaki (i ten w USA i jego kuzyn z Ukrainy) zgodnie zapowiedziały 2 lutego szybkie nadejście wiosny. Więc ani się obejrzymy, jak pojawią się odpowiedzi na nasze pytania. A na razie – tniemy…


2019-02-05

Zaczynamy sezon 2019

W ostatnich dniach stycznia rozpoczęliśmy nowy sezon prac na naszej plantacji.
Przy temperaturze nieznacznie poniżej zera stopni i symbolicznej okrywie śnieżnej w międzyrzędziach przystąpiliśmy do cięcia krzewów.
Na pierwszy ogień poszły kwatery młodych, posadzonych w ubiegłym roku roślin.
Na tych kwaterach zadanie było proste. W ciągu sezonu sadzonki miały za zadanie wytworzyć jak najlepiej rozbudowaną bryłę korzeniową, co staraliśmy się wspomagać nawadnianiem i nawożeniem. Pędy, jakie wytworzyły te sadzonki w szkółce, spełniły swoje zadanie i teraz zostały one wszystkie mocno, na kilka pąków nad szyjką korzeniową, skrócone. Spodziewamy się, że z pozostałych pąków już niedługo zaczną wybijać silne, proste, sztywne pędy w wystarczającej do zbudowania silnego krzewu liczbie.

Oto widoki młodego krzewu przed i po cięciu na wysokość około 8 cm












Skąd nasze przekonanie, że będzie tak właśnie, jak w powyższym zdaniu?
O tym już wkrótce – na razie widok czteroletniej plantacji przed cięciem.


wrzesień 2018

Choć zostało nam jeszcze kilkanaście dni lata (kalendarzowego) - to nadszedł już czas podsumowań.
Okres zbiorów był dla nas niezwykle pracowity, zbieraliśmy bowiem nie tylko owoce, ale również dane. Bacznie obserwowaliśmy krzewy posadzone na naszej plantacji. Ocenialiśmy siłę wzrostu poszczególnych odmian, ich pokrój oraz plenność. Jagody były ważone, mierzone, badaliśmy także w nich zawartość cukru. Poniżej przedstawiamy zebrane dane w tabelach.

ODMIANY ROSYJSKIE
Wśród rosyjskich odmian, niezwykłą siłą wzrostu wykazała się odmiana Jugana, jednak plon nie był już tak spektakularny. Jest to jednak jedna z lepszych rosyjskich odmian, po prostu potrzebuje więcej czasu - jej plenność wzrasta wraz z wiekiem krzewów. Dobrze wypadła odmiana Sinyj Utes - pomimo tego, że krzewy rosną zaledwie jeden rok (wysadzane w sierpniu 2017!), nie odstawała zbytnio od pozostałych. Bardzo dobrze rokująca odmiana, jedna z lepszych odmian jeżeli chodzi o smak owoców. Odmiana Docz' Velikana zaprezentowała się wyjątkowo dużymi i smacznymi owocami, jednak ich przydatność do obrotu i transportu jest niewielka. Odmiana ta najlepiej sprawdzi się w przydomowych ogrodach spożywana na świeżo.



ODMIANY KANADYJSKIE
Wśród odmian kanadyjskich najwyższą plennością wykazała się odmiana Boreal Beast. Zadowalający był również smak owoców, jej jagody znikały z krzewów błyskawicznie. Naszym faworytem jest również odmiana Boreal Blizzard, której owoce były równie słodkie i smaczne. Natomiast w przyszłym sezonie spróbujemy poprawić smak jagód Boreal Beauty, której owoce były nieco cierpkie, lecz ich niewątpliwą zaletą było równoczesne dojrzewanie owoców, co znacznie ułatwia zbiór.


lipiec 2018

Trwa – przynajmniej w naszej okolicy przekropna pogoda. W ostatnim tygodniu czerwca zanotowaliśmy sporo opadów.  Ich łączna wysokość – 10 mm, ale w niedzielę spadło jeszcze 25 mm deszczu. Bardzo się one przydają – gleby naszych plantacji są co prawda ciężkie, ale i na nich braki opadów były wyraźnie odczuwalne – na głębokości 15 cm wilgotność względna oscylowała wokół 16-17% ppw.

Wyraźnie widać, że opady zostały dobrze odebrane przez chwasty – na młodej plantacji otwory w agrotkaninie zarastają błyskawicznie. Naszą główną pracą po zbiorach, oprócz nawożenia i podlewania, jest więc pozbywanie się niepożądanego „herbapolu” - jedyną metodą jest ręczne wyrywanie wyrośniętych chwastów. Natomiast w międzyrzędziach, wzdłuż rzędów roślin wykaszamy wąskie pasy przy pomocy kosiarki rotacyjnej. Środki międzyrzędzi pozostawiamy nieskoszone, rośnie tam w mieszance koniczyna biała stanowiąca późny pożytek dla pszczół. Lipa, jak sama nazwa wskazuje, przekwitła przed 20 czerwca ….

Czekamy na wyniki przesłanych do analiz próbek gleby i liści. Na ich podstawie zoptymalizujemy nasz program fertygacji. Jak i w poprzednich latach odżywianie roślin kontynuujemy do jesieni.

lipiec 2018

Lato przyniosło deszcz

No i odmiana: cały ostatni weekend czerwca pochmurny, z opadami – w naszej Sosnówce napadało w sumie 23 mm. Jak widać – bez przesady, i – co ważniejsze – bez ekscesów: gradu, ulewy, wichury. Na cały tydzień mamy zapowiadaną podobną pogodę.

Również mając i to na uwadze, ale głównie po to by „zmęczone” zbiorami mechanicznymi rośliny ochronić przed chorobami, opryskaliśmy plantacje fungicydem. Do tego profilaktycznego zabiegi wybraliśmy preparat Viflo Chitosol Silver.

Zaraz po zakończeniu zbiorów pobraliśmy z naszych krzewów próbki liści oraz gleby do analiz zawartości składników odżywczych. Ścięliśmy też trochę pędów – jak co roku jesteśmy ciekawi zawiązania pąków kwiatowych. To będzie pierwszy prognostyk przyszłorocznych plonów.

W kwestii plonów: mamy pierwsze zapytania w sprawie naszych tegorocznych owoców, które zamrożone czekają w gospodarstwie na finały transakcji.

czerwiec 2018

Koniec wieńczy dzieło

Zakończyliśmy nasze pierwsze poważne zbiory jagody kamczackiej. Te ubiegłoroczne były raczej symboliczne, dopiero co zakończone traktujemy jako uwerturę tego, co czeka nas już za 11 miesięcy. Około trzyhektarowa uprawa dała – według dość pobieżnych szacunków – 8 ton owoców. Tak szacujemy ilość jagód, jakimi obłożone były krzewy. Zbiór „netto” wyniósł około 6 ton. Dokonywaliśmy go poprzez mechaniczne otrząsanie owoców. Bardzo incydentalny był zbiór ręczny – dotyczył tylko niektórych odmian czy owoców na zamówienie. Ponad 5 ton jagody trafiło do naszej zamrażalni. Planujemy część owoców przerobić na sok, część na liofilizat, a część może nawet na wino. Pozostaną też wytłoki – potencjalny surowiec farmaceutyczny. Przetwory z jagody kamczackiej posłużą głównie promocji. Większość zostanie sprzedana jako jagoda mrożona, mimo, że zamroziliśmy owoce odmian deserowych. Są pierwsze sygnały zainteresowania takimi produktami. Tegoroczne zbiory zajęły naszym ekipom 3 tygodnie.

czerwiec 2018

Od piątku, 8 czerwca ekipy zbieraczy obsługujące „harvestery” zajmują się 'Aurorą'. Kilka osób zbiera niewielkie ilości 'Vostorga' i 'Jugany' – ale „już bliżej niż dalej” do końca sezonu. Sprzedaż świeżych owoców jest niewielka – zebrane owoce przede wszystkim są zamrażane. Równocześnie obserwujemy zachowanie się jagód – szukamy optymalnych parametrów ich schładzania, obserwujemy ich wytrzymałość na składowanie i transport.

W niedzielę (10 czerwca) niecodzienne (w tym roku) wydarzenie – deszcz! Nasza radość sięgnęła 2,5 milimetra opadu. Wilgotność względną naszych gleb udaje się utrzymywać na poziomie 9-17% ppw.

Podczas zbiorów mieliśmy na plantacji wielu gości – krajowych, ale także sąsiadów z Czech, Niemiec, Ukrainy. Dotarli pod Słomniki także dwaj Japończycy. Wszyscy oni to nasi wcześniejsi klienci, albo poważni kandydaci do uzyskania tego statusu. Przed złożeniem zamówień chcieli zobaczyć sami, jak w praktyce „to wszystko” wygląda. Wymienialiśmy się z nimi uwagami na temat odmian i agrotechniki na plantacjach. Trudno określić, kto od kogo więcej się dowiedział – wszyscy jesteśmy z takich żywych kontaktów zawodowych bardzo zadowoleni.

czerwiec 2018

Pomiędzy 4 a 10 czerwca ciągle towarzyszyła nam słoneczna, bardzo ciepła pogoda. W rejonie plantacji nie odnotowaliśmy na szczęście dla naszych owoców żadnych ekstremalnych zjawisk pogodowych – nie mieliśmy ulew, gradu czy sygnalizowanego przez meteorologów na noc z 6 na 7 czerwca znacznego obniżenia temperatury (Niektórzy koledzy na Mazowszu odnotowali nawet -0,5oC!).

Tak więc zbieraliśmy owoce mające dobrą kondycję, suche. Ekipy zbieraczy zajmowały się odmianami 'Indigo Gem', 'Bakczarskij Velikan' oraz 'Docz Velikana'. Jeśli pogoda się nie zmieni, bieżący tydzień zakończymy zbiorem 'Aurory' (gdzieniegdzie już jest zbierana, u nas – spokojnie dojrzewa).

Plantacja – zakładana jako „poligon” dla naszych doświadczeń – składa się z kilku wymienianych tutaj odmian sadzonych rzędowo. Każdy rząd jest nawadniany przez instalację kroplową. Jeszcze nie mamy zmartwienia z brakiem wody, ale już poczyniliśmy pewne spostrzeżenia dotyczące optymalnego jej wykorzystywania. Suchy sezon pomógł nam zauważyć, że krzewy już obrane z owoców zachowują się nieco inaczej niż te, które czekają jeszcze na zbiór. Te ostatnie mając wyższe zapotrzebowanie na wodę są bardziej narażone na nawet chwilowe jej niedobory. W takich przypadkach łatwiej niż krzewy będące już po zbiorach wykazują uszkodzenia górnych liści i końcówek pędów – przy zmniejszonym turgorze, mocne słońce i stały przepływ gorącego powietrza (dla człowieka – po prostu lekki wiaterek) bardzo wzmagają utratę wody przez rośliny. W jej rezultacie liście mają objawy „przypalenia” – zwijają się, pokrywają nekrozami. Później łatwo o infekcje grzybowe na liściach.


fot. 1. 'Bakczarskij Velikan'


fot. 2. Objawy przesuszenia wierzchołkowych liści

czerwiec 2018

W poniedziałek 4 czerwca mamy za sobą tydzień zbiorów jagody kamczackiej. Zdążyliśmy się uporać z 'Vostorgiem', 'Streżewczanką' i 'Juganą'. Przed nami kolejne, późniejsze – ekipy przechodzą na kwaterę z 'Indigo Gem'. Jeszcze w tym tygodniu, jeśli pogoda nam dopisze powinniśmy zająć się 'Bakczarskim Velikanom'.

Na naszej plantacji położonej w okolicach Słomnik i Miechowa (woj. małopolskie) mieliśmy w końcu ubiegłego tygodnia nieco deszczu, ale na szczęście nie były to opady gwałtowne, obyło się bez burz. Roślinom pomogło, owocom nie zaszkodziło.

Á propos owoców: sprawdziliśmy, jak w bieżącym roku wygląda ekstrakt. U 'Vostorga' było 13-15 stopni Brixa (oBx), 'Jugana' miała 15-21oBx, 'Streżewczanka' – 14-15oBx, 'Indigo Gem' – również 14-15oBx.
Kompletne dane dotyczące zawartości cukru w owocach zamieszczamy w tabeli.
 

Fot. Odmiana 'Jugana'


maj 2018

Zaczęliśmy sezon zbiorów 2018!

W ostatniej dekadzie maja niektórzy plantatorzy jagody kamczackiej zaczęli ją u siebie zbierać - tak przyszło działać kolegom pracującym na lekkich glebach czy na plantacjach bez nawadniania. Sezon zbiorów rozpoczęli co najmniej o dwa tygodnie wcześniej niż zwykle. My, w podkrakowskich Muniakowicach (Sosnówce), rozpoczęliśmy je w poniedziałek, 28 maja, przy słonecznej pogodzie i temperaturze dochodzącej do 28ºC.

Bardzo byliśmy ciekawi tegorocznego owocowania - nasze krzewy są młode, to trzeci rok ich wzrostu. W ubiegłym roku ich owocowanie było raczej symboliczne - średnio 150 g jagód z krzewu. Jednak dokonane pod koniec sierpnia i w listopadzie 2017 r. analizy zawiązania pąków kwiatowych pozwalały spodziewać się w nadchodzącym sezonie znacznie lepszego kwitnienia. Na przykład 'Vostorg' miał jesienią ubiegłego roku zawiązane pąki kwiatowe na dziewięciu poziomach - w kątach liści tegorocznych pędów. 'Jugana' wykazała się zawiązaniem takich pąków w 6 lub 7 kątach liści. Od tych właśnie odmian rozpoczęliśmy zbiory.

Pracę przeprowadzamy z pomocą "harvestera" - prostego urządzenia składającego się z ramy nośnej na kółkach (opony!) służącej do podtrzymywania dwóch podłużnych rynien na otrząsane mechanicznie jagody. Przed zsypaniem owoców do skrzynek (po ok. 3,5 kg) są one wstępnie oczyszczane strumieniami powietrza z przenośnych dmuchaw.

Trzyletnie krzewy 'Vostorga' dały średnio - według pierwszych szacunkowych wyliczeń - po około 75 dkg jagód. 'Juganę' zaczniemy zbierać po 'Vostorgu', ale i na niej - wbrew spotykanym czasami opiniom widzimy dużo zawiązanych i wyrośniętych owoców.

Informując naszych Czytelników o rozpoczęciu zbiorów proponujemy zainteresowanym uprawą jagody kamczackiej odwiedzenie naszej plantacji i szkółki w jednym z najbliższych kilkunastu dni, kiedy będzie można zapoznać się ze szczegółami finałów naszej pracy - zbiorami kolejnych odmian. Wcześniejsze umówienie wizyty pozwoli nam lepiej dopasować się do Państwa oczekiwań, przygotować się do pokazania interesujących szczegółów, zapewnić obecność kompetentnych osób mogących służyć informacjami. Sami również chętnie posłuchamy o Waszych problemach, doświadczeniach, rozwiązaniach.
 

Do zobaczenia w Sosnówce na jagodowych spotkaniach warsztatowych.



Zapraszamy do kontaktu i umówienia spotkania z Wojtkiem Mrukiem, tel. 510 12 55 39 lub naszym biurem 12 643 15 20 w. 11,
pracujemy od poniedziałku do piątku w godzinach 7:00-15:00


fot. 1. Przed zbiorem kosiarka dokładnie wykasza murawę pod krzewami


fot. 2. Harvestera obsługuje czteroosobowy zespół pracowników


fot. 3. Akumulatorowe otrząsacze wibracyjne


fot. 4. Końcówka otrząsacza


fot. 5. Elektryczna dmuchawa do usuwania zanieczyszczeń z zebarnych owoców

czerwiec 2017 r.

CIĄG DALSZY ZBIORÓW

W dalszym ciągu prowadzimy zbiór jagody kamczackiej. W zeszłym tygodniu skończyliśmy zbierać odmianę 'Vostorg'. Z 3 800 krzewów tej odmiany zebraliśmy ok. 400 kg owoców. Obecnie zbieramy odm. 'Indigo Gem', a w przyszłym tygodniu planujemy zbiory 'Aurory'.

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej plantacji w okresie plonowania. Z przyjemnością oprowadzimy Państwa po plantacji, będzie też można skosztować owoców różnych odmian.
Zainteresowanych prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny (+48 12 388-92-77).

czerwiec 2017 r.

ZAPROSZENIE NA DZIEŃ OTWARTY!

Odpowiadając na duże zainteresowanie z Państwa strony uprawą jagody kamczackiej serdecznie zapraszamy na Dzień Otwarty w naszej szkółce, który odbędzie się 19.06.2017 roku (poniedziałek; 7.00-15.00). Podczas spotkania będą mieli Państwo okazję obejrzeć naszą 3 hektarową plantację założoną w listopadzie 2015. Chętnie odpowiemy na Państwa pytania i podzielimy się wiedzą na temat wymagań jagody kamczackiej, technologii jej uprawy, jak i doboru odmian.

Serdecznie zapraszamy!

Chętnych prosimy o wcześniejszy kontakt telefoniczny (+48 12 388-92-77)
lub na e-mail: sekretariat@in-vitro.pl.

Siedziba szkółki:
Muniakowice 100
32-090 Słomniki
50°17'31"N, 20°06'59"E

czerwiec 2017 r.

Zbiory

Rozpoczynamy zbiory owoców. Spodziewamy się obfitych plonów.


fot. Owocująca Jugana w 3 roku po posadzeniu, z krzewu zebrano ponad 800 owoców

czerwiec 2017 r.

Ptaki

Zaobserwowaliśmy, że owoce na plantacji przyciągają ptaki – głównie szpaki i kosy. Jak tylko owoce zaczęły się wybarwiać natychmiast pojawili się ich dzicy amatorzy. Plantacja została przykryta siatką – część pojedynczych rzędów siatką o szerokości 4 m, a część siatką o szerokości 8 m (przykryto po 2 rzędy). Wiatr jednak podwiewał siatkę, musieliśmy zatem obciążyć jej brzeg. Zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to rozwiązanie jednorazowe, tymczasowe i w pełni nieprofesjonalne, ale trzeba było szybko zareagować na zaistniałą sytuację. Siatki muszą zostać rozłożone na konstrukcjach. Rozważamy zastosowanie siatek takich, jakie używają Włosi i Austriacy – decyzja zapadnie po dokładnej kalkulacji kosztów. Okrycie plantacji siatką wydaje się bardzo celowe. Siatka, bowiem chroni nie tylko przed ptakami, ale też przed gradem i wiatrem (który może powodować otrząsanie dojrzałych owoców niektórych odmian i otarcia sinego nalotu z jagód). Osłona taka również nieco ocieni plantację, co ochroni przed uszkodzeniami liści przez słońce latem. Przy zastosowaniu gęstej siatki bocznej zapewniamy również ochronę przed szkodnikami. Dodatkowo – pod siatką panuje niższa temperatura niż na zewnątrz, a co za tym idzie nieco wyższa wilgotność powietrza, dzięki czemu rośliny i ich owoce mają lepsze warunki wzrostu. Osiatkowanie plantacji może jednak utrudniać zbiór mechaniczny jagody i zastosowanie większych maszyn, aczkolwiek z pewnością pojawią się rozwiązania techniczne dla upraw jagody pod siatkami.
Niewątpliwie należy jednak bardzo dokładnie rozważyć założenie siatki, gdyż koszty są znaczne (zależne od rodzaju zastosowanej konstrukcji). Analizując ceny owoców deserowych i przeznaczonych dla przetwórstwa – sądzimy, że osiatkowanie upraw jagody kamczackiej może mieć sens jedynie w przypadku uprawy odmian deserowych, dających owoce jakości premium przeznaczone do spożycia w stanie świeżym.

 
 
fot. Siatki przeciw ptakom położyliśmy bezpośrednio na roślinach, rozwiązanie to nie jest najlepsze



fot. Niestety pędy przerastają przez siatkę, będą uszkadzane podczas zdejmowania


 fot. Konieczne było również obciążenie siatki leżącej na ziemi


czerwiec 2017 r.

Pomiary zawartości cukru w owocach

Załamanie pogody i ponad tygodniowy okres niskich temperatur w kwietniu, podczas kwitnienia spowodował niewielkie opóźnienie dojrzewania owoców. Okres kwitnienia najważniejszych odmian był tej wiosny dłuższy niż w ubiegłych latach. Zebrane owoce, tak jak w zeszłym roku, badane były pod względem zawartości w nich cukru. Brix mierzony był 7 i 12 czerwca, pomiary będą kontynuowane. Wartość Brix będzie podstawą do podjęcia decyzji o zbiorze owoców– wyniki zawarte w tabeli.

 

maj 2017 r.

Nowe przyrosty

W ciągu trzech miesięcy ścięte w marcu rośliny osiągnęły nawet 1 m wysokości. Pojawiło się wiele nowych pędów – od kilku do ponad dwudziestu na roślinie – zależnie od odmiany. Jednakże należy ostrożnie wykonywać prace pielęgnacyjne, gdyż mimo bardzo silnego wzrostu, młode pędy początkowo łatwo wyłamują się u nasady.
 

fot. Odrastające pędy – 26 maja




fot. Odrastające pędy – 12 czerwca




fot. Na jednorocznych pędach niektórych odmian pojawiły kwiaty i nieliczne owoce



kwiecień 2017 r.

Przymrozek

W połowie kwitnienia 2017 roku nastąpiło załamanie pogody. Temperatura spadła do -6ºC, padał zmarznięty deszcz, który mocno uszkodził młode liście i powyłamywał pędy. Po ociepleniu zastosowaliśmy opryski profilaktyczne fungicydem oraz dolistnymi nawozami zawierającymi składniki minimalizujące stres po przymrozkach. Po 7 dniach dodatkowo mieszaniną EM-ów.
 
fot. Kilkudniowy atak zimy ze śniegiem, temperaturą -6oC w połowie kwietnia nie uszkodził kwiatów i zawiązków owoców. Padający zmrożony śnieg uszkodził najmłodsze liście. Załamanie pogody przedłużyło kwitnienie i opóźniło, jak się później okazało dojrzewanie owoców

marzec 2017 r.

Zapylacze

W celu poprawy zapylenia wprowadziliśmy na plantację pszczoły samotnice (5 000 szt. kokonów z których wylęgły się pszczoły) oraz trzmiele – 4 rodziny na ha. Dodatkowo obserwowaliśmy również dzikie pszczoły samotnice. Z powodu braku pasiek w okolicy rzadko widujemy u nas pszczoły miodne. Niskie temperatury panujące tej wiosny również wpłynęły na małą frekwencję owadów zapylających w czasie kwitnienia jagody kamczackiej. Jednak mimo tego dobrze oceniamy zapylenie krzewów – najwięcej owoców mają odmiany Aurora, Vostorg, Streżewczanka, Indigo Gem, Docz Velikana, Honeybee. Mniej – Jugana, Leningradskij Velikan (one później wchodzą w owocowanie). Np. na krzewach Jugany mających 2,5 roku jest około 700 szt. jagód.

marzec 2017 r.

Kwitnienie

W marcu 2017 roku pąki kwiatowe zaczęły rosnąć i pod koniec miesiąca rozpoczęło się kwitnienie (nie zanotowaliśmy pąków przemarzniętych). Z powodu niskich temperatur utrzymujących się tej wiosny kwitnienie większości odmian było wyraźnie rozciągnięte w czasie i trwało do pierwszych dni maja. Nasze najnowsze odmiany kanadyjskie – z serii BB (Boreal Beauty, Boreal Beast, Boreal Bllizard), kwitły w maju.

początek marca 2017 r.

Przycinanie

Na początku marca 2017 roku ścięliśmy 600 sztuk krzewów do poziomu ziemi. Po 10 w każdym rzędzie (na początku rzędu, w środku i na końcu). Przycięliśmy krzewy wszystkich odmian. Celem tego zabiegu było uzyskanie krzewów o naturalnym pokroju charakterystycznym dla każdej odmiany, gdyż pędy, które wyrosły w szkółce są nienaturalnie rozgałęzione, często skrzyżowane lub rosną poziomo. Efekt, jak się później okazało jest niesamowity. Jednoroczne pędy, po 3 miesiącach dogoniły wielkością krzewy niecięte. Co więcej, na pędach niektórych odmian wyrosłych z szyjki korzeniowej lub u podstawy krzewów pojawiły się kwiaty i owoce. Pokrój większości odmian jest wyraźnie wzniesiony, o dużej ilości pędów pionowych. W związku z tym można wstępnie potwierdzić przydatność niektórych odmian do zbioru mechanicznego – przynajmniej jeżeli idzie o pokrój sprzyjający zbiorowi mechanicznemu.
 

fot. Plantacja na początku marca przed przycięciem krzewów na początku rzędów


fot. Odrastające pędy pod śniegiem w połowie kwietnia, bez uszkodzeń, spadki temperatury nocą do -6oC

wiosna 2017 r.

Opryski

Od rozpoczęcia wegetacji wykonujemy zabiegi nawożenia dolistnego. Do każdego oprysku należy dodać środek obniżający napięcie powierzchniowe cieczy roboczej – czy to nawóz czy inny roztwór roboczy, ponieważ liście jagody kamczackiej są owłosione i „nawoskowane”. Stężenie środka „zwilżającego” najłatwiej ustalić zanurzając liść i sprawdzając jego pokrycie cieczą roboczą. Dla młodych roślin (5000 szt./ha) używamy cieczy roboczej w ilości 250 l/ha – tak dla nawożenia dolistnego, jak i biostymulacji. Używamy nieco zmodyfikowanego opryskiwacza typu „ośmiornica”.

wiosna 2017 r.

Nawadnianie i nawożenie

Od początku sezonu 2017 nawadniamy i nawozimy plantację. Po zimie (30 marca) wykonano analizę gleby, która wykazała zawartość: azotu – 8 mg/l, fosforu – 50 mg/l, potasu – 80 mg/l, magnezu wystarczająca ilość – 150 mg/l, a wapnia ponad 2500 mg/l, pH wysokie – 7,4, zasolenie po zimie – 0,2 g/l. Zastosowaliśmy wczesnowiosenne nawożenie w okresie kwitnienia (z przewagą azotu) i w okresie wzrostu owoców (z wyraźną przewagą potasu).
Cały czas dodajemy preparat humusowy zawierający kwasy humusowe i kwas fulwowy – mające poprawić strukturę gleby i podnieść zawartość próchnicy. Proces ten będzie rozciągnięty na kilka lat. Dawka podczas każdej fertygacji wynosi 100 g/ha. Pożywka do fertygacji o pH – 5,8; EC =< 2 mS. Pozostałe składniki zostały dobrane według zaleceń po analizie podłoża i uzależnione od stadium rozwojowego roślin.

wrzesień 2016 r.

Szczytowe pąki kwiatowe

Jesienią 2016 roku obserwowaliśmy niewielki procent (< 15%) pąków kwiatowych na szczytach pędów, które zakwitły. Szczególnie widoczne było to na odmianach rosyjskich. Pozostała część pąków szczytowych była wyraźnie widoczna (wielkości małej główki od zapałki). Jednak pomimo zimowych mrozów poniżej -24oC, w naszej okolicy utrzymujących się od Nowego Roku do końca lutego pąki te nie przemarzły!
Nie stosowaliśmy żadnego cięcia zimowego.
 

fot. Pąki kwiatowe na szczytach gałązek u niektórych odmian widoczne były przez całą zimę, a w marcu zaczęły przyrastać – stan na 15 marca

 

lipiec 2016 r.

Instalacja systemu nawadniania

W lipcu 2016 roku rozpoczęliśmy nawożenie plantacji. Zależało nam na otrzymaniu jak największego przyrostu masy zielonej. Jednak wzrost roślin nie był tak imponujący jak obserwowaliśmy to w szkółce. Tylko niektóre odmiany (Jugana, Aurora i Honeybee) uzyskały satysfakcjonujący przyrost. Zastosowaliśmy fertygację (nawozy rozpuszczone w wodzie do podlewania). W lipcu 2016 roku stosowaliśmy nawozy z przewagą azotu, później z przewagą potasu i fosforu nad azotem. Posługujemy się zaleceniami nawożenia dla maliny uprawianej w polu (nie w tunelach), gdyż uznaliśmy, że wymagania obu roślin mogą być zbliżone. Aby obniżyć odczyn gleby stosowaliśmy pożywki o pH = 5,5. Konduktywność pożywki nie przekraczała 1,8 mS. Jednak w pierwszym roku uprawy rośliny nie wyglądały imponująco. Z powodu braku ochrony i profilaktyki na liściach niektórych odmianach widać było oparzenia słoneczne i uszkodzenia spowodowane najprawdopodobniej przez mączniaka.

lipiec 2016 r.

Mączniak

Latem 2016 roku na niektórych odmianach obserwowaliśmy porażenie mączniakiem, ponieważ plantacja przez cały sezon nie była chroniona. Najbardziej ucierpiała odmiana Docz Velikana, w mniejszym stopniu Vostorg. Na pozostałych rosyjskich i wszystkich kanadyjskich odmianach nie notowano żadnych uszkodzeń.

czerwiec 2016 r.

Pierwsze zbiory

Już w pierwszym roku po posadzeniu zbieraliśmy owoce z jednorocznych roślin. Z 3 ha otrzymaliśmy ponad 700 kg owoców! W naszej ocenie degustacyjnej najlepiej wypadły odmiany Vostorg, Aurora oraz Indigo Gem. Jagody w chłodni wytrzymują 2–3 tygodnie bez utraty turgoru i objawów pleśni. Część owoców zamroziliśmy, aby sprawdzić ich przydatność do spożycia po rozmrożeniu. Okazało się, że świetnie zachowują smak i po rozmrożeniu doskonale nadają się do deserów, owsianki, ciast, kasz, lodów etc… Owoców nie sprzedawaliśmy. Rozdaliśmy je w celach reklamowych oraz przechowywaliśmy do degustacji dla naszych klientów.

wiosna 2016 r.

Nawożenie i nawadnianie

Wiosną w pierwszym roku po posadzeniu (2016) plantacja nie była ani nawożona ani nawadniana, ponieważ instalacja nawadniająca nie była jeszcze gotowa. Wynikało to częściowo z braku doświadczenia w tym temacie oraz braku możliwości założenia jej w momencie przygotowywania stanowiska uprawy. Instalowanie kolektorów rozprowadzających wodę na rosnącej już plantacji było utrudnione. Dziś wiemy, że należy to zrobić przed uformowaniem zagonów.

listopad 2015 r.

Rozstawa krzewów

Wysadzony przez nas materiał to jednoroczne sadzonki w doniczce 3,5 l. Zdawaliśmy sobie sprawę, że sadzenie tak dużych roślin może odbywać się tylko ręcznie, przy dużym nakładzie pracy, ale zależało nam na przyspieszeniu okresu owocowania. Patrząc wstecz oceniamy ten zabieg, jako zbędny, gdyż sadzenie było bardzo praco- i czasochłonne. Rośliny jednak dobrze się przyjęły, nie było wypadów, a krzewy rosły bez nawadniania do lipca 2016 roku.
Rośliny zostały posadzone w rozstawie 4 m między rzędami i co 50 cm w rzędzie. W sumie na plantacji wysadzono ok. 15000 krzewów (3 ha netto). Cala plantacja jest ogrodzona. Wytyczyliśmy optymalny układ rzędów (północno-południowy), jednak występują tu dość silne wiatry zachodnie. W przyszłości należy rozważyć zastosowanie ochrony przeciwwiatrowej.

 
fot. Ręczne sadzenie


listopad 2015 r.

Zabiegi agrotechniczne

Przed wysadzeniem roślin w celu poprawienia struktury gleby, która u nas jest ciężka i zlewna oraz korekty odczynu gleby dodano do ziemi 20 l torfu na 1 m.b. rzędu, a następnie przekopano łopatą mechaniczną na głębokość 35 cm. Kolejnym etapem było uformowanie redliniarką wzniesionych na 15 cm zagonów, które okryto agrowłókniną (90 g/m2). Tak przygotowane zagony okazały się niestety być za niskie, zwłaszcza, że ziemia osiadła. Zastosowana przez nas agrowłóknina również była zbyt słaba mechanicznie.
Jednakże krzewy rosną dobrze, choć obserwowaliśmy, że niektóre odmiany wykładają gałęzie na ziemię – Indigo Gem i Tundra.

 
fot. Łopata mechaniczna


listopad 2015 r.

Analiza gleby

Plantacja powstała na glebach II, III i IV klasy, ciężkich, żyznych i gliniastych. Niestety po deszczach wjazd maszyn na plantację jest niemożliwy. W głębszych warstwach znajdują się partie nieprzepuszczalnych iłów, skały wapienne miękkie, zawapniony piasek, dlatego przygotowując stanowisko pod uprawę konieczne było użycie głębosza. Pracował na głębokości 60 cm. Teren jest mocno pofałdowany, zdarzają się spadki do 6%. Wysokość ok. 300 m n.p.m. Odczyn gleby wynosił 7,6 pH, a zasolenie od 0,21 – do 0,3 g/l. Analiza gleby wykazała początkowe zawartości na poziomie: N-NO3 =≤ 7 mg/l, P ≤ 45 mg/l, K ≤ 70 mg/l, Mg ≤ 150, Ca ≤ 2800 mg/l, zawartość próchnicy – od 1,8 – 2,2 %.

listopad 2015 r.

Dobór odmian

Plantacja powstała na 3 ha. Większa część roślin została wysadzona w listopadzie 2015 roku, a reszta w marcu roku następnego. Plantacja znajduje się 30 km od Krakowa – w Sosnówce, w Muniakowicach 100. Wybraliśmy obiecujące odmiany: Vostorg, Jugana, Docz Velikana, Aurora, Honeybe, Indigo Gem. W mniejszej ilości wysadzono równie dobrze zapowiadające się odmiany: Streżewczanka, Bakczarskij Velikan, Tundra, Bakczrskaja Jubilejnaja, Czułymskaja, Gordost’ Bakczara, Leningradskij Velikan, Morena, Nimfa, Silginka, Tomiczka, Sinij Utes.

Data ostatniej aktualizacji: 2019-11-22

Do góry
O nas  |  Oferta  |  Dostępność  |  Zamówienia  |  Nasza plantacja  |  Aktualności  |  Informacje  |  Galeria  |  Kontakt  |  Linki  |  Mapa strony  |  Polityka Cookies

Copyright © 2013 - in-vitro.pl